W zgiełkowym bon tonie jest to, żeby po zachęceniu Czytelników do jakiegoś lubianego przez nas systemu, zakończyć z przytupem, czyli raportem bitewnym. O zagranie bitwy do raportu w Battle Fleet Gothic, prezentowanego od jakiegoś czasu na BZ, poprosiłem mojego klubowego kolegę o ksywie Kobayashi. Jako, że kolega jest fanem Chaosu, zagraliśmy najbardziej klasyczne starcie tej gry, czyli Imperial Navy kontra flota Chaosu. Wybrany scenariusz z podręcznika to scenariusz numer 10, czyli starcie flot. Jest on o tyle ciekawy, że przed grą wybiera się formacje własnej floty i, w zależności od formacji wybranej przez wroga, siły rozstawia się wariantami według diagramów przygotowanych przez autorów gry. Okręty i eskadry wystawia się naprzemiennie, pokrywając wszystkie strefy rozstawienia przewidziane dla naszej floty. Łatwo przy tym o błąd. Warto na tym etapie analizować kolejność wystawienia przeciwnika i możliwości jego okrętów.   |
|
Czytaj całość…
|