|
Kiedy kilka lat temu na rynek gier wszedł system stworzony przez Matta Wilsona - Warmachine nikt nie wiedział dokładnie, jaka przyszłość go czeka. Privaterr Press, wydawca gry, wziął się za bary z największym potentatem na rynku, czyli z Games Workshop. Warmachine rozwijała się wspierana przez fandom graczy, w świecie Żelaznych Królestw pojawiały się też Hordy. Czas mijał, i gra się na dobre zakorzeniła. Eleganckie, metalowe modele, dynamiczne zasady, brutalne i szybkie rozgrywki podbiły serca rzeszy znudzonej schematycznymi grami GW. Jako, że PP doskonale zdaje sobie sprawę, że siłą gry są jej fani, przy ścisłej współpracy z fandomem wypuścił w ubiegłym roku Battle Field Test zasad do powstającej nowej edycji Warmachine. Tym sposobem, po miesiącach testów przez tysiące graczy, w lutym ukazała się wersja Warmachine Prime MkII!
Moja skromna osoba w tym artykule spróbuje przybliżyć Czytelnikom, jakie zmiany zaszły w ulubionym przeze mnie systemie fantasy. Zaznaczyć chciałem już na początku, że są to odczucia subiektywne miłośnika maszynki, nie turniejowego gracza rozgrywającego setki gier rocznie... Mój egzemplarz zamówiłem w Maelstorm Games, bo Cytadela.pl, oficjalny dystrybutor maszynki nie miała go jeszcze w ofercie. Obecnie jest już u nich dostępny. Za 75 PLN otrzymujemy solidną, ponad 250-stronnicową, cegłę w pełnym kolorze i miękkiej oprawie. Dla wymagających jest wariant w twardych okładkach. Moje pierwsze wrażenie po dorwaniu się do podręcznika to było coś w stylu -OMG. Poziom wydania zasad jest bardzo wysoki. Wspaniałe grafiki, powalająca okładka autorstwa Andrea Uderzo, w środku klimatyczne ilustracje na najwyższym poziomie, praktycznie narysowane od nowa. Uderzająca różnica w porównaniu do podręczników GW z powtarzającymi się niekiedy od lat ilustracjami.
Podręcznik tradycyjnie jest podzielony na kilka części. Pierwsza to wprowadzenie do świata Warmachine, z osławioną już Page 5, z dodanym opowiadaniem i szerszym niż uprzednio opisem Żelaznych Królestw. Uważny czytelnik zauważy, że chronologia świata też jest przesunięta o wydarzenia znane nam z poprzednich dodatków. Za to duży plus, bo świat gry się rozwija i posuwa do przodu. Druga część to rdzeń systemu, czyli mechanika gry. Następnie autorzy przenoszą nas w świat każdej z podstawowych frakcji wydanych w poprzednich zasadach. Znajdziemy tu krótki wstęp fabularny o każdej ze stron konfliktu, oraz opis podstawowych jednostek i casterów danej armii. Przedostatnia część to sekcja hobbystyczna - zdjęcia figurek i dioram, poradnik modelarsko-malarski. Fajnie zrobione, chociaż akurat wolę chyba takie przewodniki po armii robione przez Games Workshop. Koniec podręcznika to dodatki, tabelki i rozszerzenia zasad. Muszę dodać, że wystarczy kupić podstawowy podręcznik oraz Faction Deck Mk II, żeby móc się cieszyć posiadanymi figurkami.
Najwięcej wprowadzonych zmian jest właśnie na kartach jednostek, bo rdzeń systemu praktycznie został taki sam. Poprawiono balans gry, poprawiono garść niejasnych zasad , bo zmiany dotknęły właśnie same wraże oddziały. Nie jest jednak tak, jak zdarza się często naszej ukochanej firmie (Szeperd i reszta wie której hehe), że po wyjściu nowej edycji można wyrzucić starą armię do kosza. Nadal jest całkowicie grywalna, może wymaga zmiany sposobu gry, ale figurki nie trafią na półkę celem zbierania kurzu... Nad zmianami w jednostkach każdej armii nie będę się rozwodził, zapraszam na fora internetowe poświęcone grze. Co do zmian samej mechaniki gry, to najbardziej się rzuca w oczy przewartościowanie punktów na jakie się gra. Teraz bitwa na 35 punktów to całkiem duża bijatyka, a 50 punktów to parogodzinna nawalanka.
Warcaster, czyli kluczowa w grze postać nie kosztuje teraz nic, totalne zero punktów, jego wartość to dodatkowe punkty na warjacki jakie może dobrać warcaster do swojego battlegroup`a. Lekkie warjacki kosztują od 5 punktów w górę, ciężkie od 8. Jednostki od 3 wzwyż. Wyrzucono całkiem sztuczną zasadę VP, bo wcześniej wszystko co było na stole miało swoją wartość punktową i dodatkowo wartość Victory Points. Ten dualizm został usunięty. Z początku ciężko mi się było przestawić, ale teraz już liczę punkty bez problemu. Zniesiono w jednostkach różne statystyki dowódców i żołnierzy, teraz maja takie same, różnią się zasadami specjalnymi. Jednostki mają teraz tylko dwie wielkości: 6 albo 10 chłopa Poprawiono znacznie kwestie LOS`u. Koniec z bzdurami typu strzelanie do wystającej zza krzaka broni warjacka. W Warmachine MkII model o danej wielkości podstawki okupuje stałą przestrzeń ograniczoną wielkością podstawki oraz zawsze taką samą wysokością, różną dla różnych średnic podstawek.
Generalnie zasady poszły w kierunku wzmocnienia warjacków, bo turniejowe listy z poprzednich edycji prawie tych, napędzanych parą i magią, maszyn nie miały. Piechota była tak silna w grze, że się nie opłacało brać jacusiów... Teraz warjacki wracają w kłębach dymu z kominów do pełnej chwały. Po zmianie zasad LOS-u nie są już tak wrażliwe na ataki. Po przewartościowaniu punktów, wychodzą taniej niż w poprzedniej edycji. Koniec z ujemnymi modyfikatorami na trafienie specjalnymi power attack`ami! W ostatniej bitwie jaką grałem zwycięstwo zapewnił celny rzut lekkim warjackiem wroga w jego własnego castera! Ciężkie warjacki mogą zafundować piechocie przeciwnika solidne tratowanie, praktycznie kasujące jednostkę z walki. Ataki z wzornikiem typu miotacz ognia nie mają już ujemnych modyfikatorów do smażonka w trakcie walki wręcz. Zmieniono też zasady koherencji oddziałów, 2 calowe odległości zniknęły, teraz spójność oddziału jest zachowana, jak modele znajdują się w zasięgu dowodzenia sierżanta czy innego dowódcy.
Kolejna rzecz, która mi się bardzo podoba, to oznaczenie zasad specjalnych wspólnych dla wszystkich piktogramami. Wystarczy rzut oka na kartę przeciwnika, żeby wiedzieć, co dana jednostka może nam zrobić. W formie tekstu zostawiono tylko zasady specjalne charakterystyczne dla danej formacji czy warjacka. Zwiększa to czytelność i płynność rozgrywki. Zmiany zasad porównałbym raczej do tych jakie zaszły między 3 a 4 edycją W40K, niż do tych jakie były zrobione między 2 a 3 ed czterdziestki. Jest dużo drobnych zmian usprawniających i balansujących rozgrywkę, ale bez zasadniczej ingerencji w rdzeń mechaniki. Nie ma zmian w obliczaniu skuteczności ataków, zadanych obrażeń, nie ma ingerencji w strukturę gry. I bardzo dobrze, bo ta struktura się sprawdza., Co więcej, maszynka druga jest teraz 100% kompatybilna z Hordes!
Wydawca Warmachine zaczął już publikowanie zasad poszczególnych armii, w formie podręczników do każdej frakcji, ale nie trzeba ich kupować żeby skutecznie i z przyjemnością grać, w zupełności wystarczą nowe karty frakcji oraz podstawowe zasady gry. W podręcznikach armii znajdziemy bardzo szczegółowe tło fabularne frakcji, oraz opisy wszystkich dostępnych jednostek. Jedyną rzeczą dla której warto się zastanowić nad kupnem zasad do armii, to dostępne tylko tam listy armii tematycznych, gdzie gracz przygotowując armię wg wskazówek może uzyskać specjalne bonusy i zasady do takiej armii. Udany bardzo pomysł, ja się chyba skuszę na zakup podręcznika do moich Menonitów. Pożegnam się z Czytelnikiem mottem maszynki : Play like you’ve got a pair!!!!
| Komentarze | Dodany przez brodaty_brutal w dniu - 05.07.2010. Dobrze, że napisałem ten pierwszy komentarz. :) Pod tym wcześniej kompletnie zignorowanym (;P) tekstem, wybuchła dyskusja, niosąca tak budujące deklaracje! :) To co robimy Starcie Parowych Tytanów? ;> | Dodany przez GOBOS w dniu - 01.06.2010. ok, sorki wycofuję pytanie :) znalazłem odpowiedź na stronie privateer press. przy każdym modelu jest opisane :) pozdro | Dodany przez GOBOS w dniu - 01.06.2010. Pytanko do Cezarego: jakie są rozmiary podstawek pod te modele? czy to się pokrywa z GW-owskimi? czyli dla ludzi te około calowe, a dla większych tam koło 2 cali? czy moze są jakieś inne wymiary? z góry dziękuję za odpowiedź :) | Dodany przez Cezary w dniu - 23.05.2010. Na prośbę Szeperda namiary na nowe zabawki: Zasady MKII:http://cytadela.pl/cgibin/shop?info=P1021&sid=104bd671 Deck MKII do Merków: http://cytadela.pl/cgibin/shop?info=P91050&sid=104bd671 Ogóly link do decków frakcji, na interesują te z dopiskiem 2010: http://cytadela.pl/cgibin/shop?sid= | Dodany przez Cezary w dniu - 22.05.2010. Szeperdzie: dokładnie tak, wystarczy deck armii MKII oraz podstawowy podręcznik. Obecnie PP wydaje army booki do każdej z frakcji, ale nie są absolutnie potrzebne do grania, nawet turniejowego. Army booki zawierają tonę fluffu, opisy wszystkich jednostek oraz zasady wystawiania specjalnych profilowanych armii. Gobosie zasady wystawiania są następujące: armia musi zawierać warcastera, caster nie kosztuje nic, za to daje ci dodatkowego punkty na warjacki do jego grupy. Warjacki,piechotę, bohaterów i modele specjalne (solo) wybierasz jakie chcesz, jedynym ograniczeniem jest FA (field allowance). Bohaterowie imienni czy unikatowe jacki lub jednostki mogą być wystawiani po jednym na armię, wypakowani solo lub jednostki z jakimś niewielkim limitem, jednostki zwyklejsze, zwykłe jacki (nie daj się zwieść, większość zwykłych jacków daje niezłego łupnia) nie mają limitu ilościowego na wystawienie. Gra to klasyczny brutalny skirmish w którym występują jednostki piechoty niewielkie, około 20 modeli na stole total. | Dodany przez GOBOS w dniu - 22.05.2010. no proszę trzeci chętny :) zaczyna mi się podobać ;) | Dodany przez Robson w dniu - 22.05.2010. Hej, chopacy, a może najpierw skonczymy tytanów, a potem zaczniemy drugą odsłonę w Warmachine, pt. np. Full Metal Jacket albo coś? ;) | Dodany przez szeperd w dniu - 22.05.2010. czyli żeby zacząć grać, trzeba kupić zasady MKII i deck armii (oprócz figurek oczywiście)? | Dodany przez GOBOS w dniu - 22.05.2010. Nie no, ja oczywiście też żartuję ;) Co do wyboru jednostek to ja nie muszę sprawdzać ich zasad bo dobieram ze względu na modele, może jak będzie się kiepsko grało to coś wtedy dorzucę :) Tu pytanko Cezary: możesz w skrócie powiedzieć jak dobiera się jednostki? Znaczy można wziąć tyle a tyle jacków, a wtedy tyle piechoty, a jak tak to jednego bohatera. Czyli o zasady wystawiania mi chodzi. Żebym sobie za dużo nie wyobrażał przy tym moim wybieraniu :) Z Robsonem się zgadzam że jacki nie są najzgrabniej wymyślonymi modelami, ale zdarzają się wyjątki. Te dwa mi się bardzo podobają i w dodatku są w Najemnikach :) http://privateerpress.com/warmachine/gallery/mercenaries/warjacks/basher http://privateerpress.com/warmachine/gallery/mercenaries/warjacks/freebooter To narazie dla mnie najlepsze jakie dojrzałem. | Dodany przez Cezary w dniu - 22.05.2010. E tam dowalił, to już jaj sobie porobić nie można ze starego Szeperda...Gobosie, niektóre modele najemników faktycznie można sobie dobierać, ale funkcjonują znakomicie jako osobna armia. Co więcej, jak się ktoś rozsmakuje, a znam takich hehehe,to akurat najemnicy dają możliwość kolekcjonowania różnorodnych armii, w zależności od tego, jaki styl gry ktoś preferuje. Mój kumpel z klubu ma do merków wszystko, i zawsze czymś fajnym zaskoczy jak się z nim gra.Podpowiedź, trzeba by kupić zasady i deck MKII ze wszystkimi dostępnymi kartami jednostek frakcji jaką się chce grać, to w zupełności wystarczy żeby się przesiąść na wersję MKII. Bo zdaje się że duża część dostępnych w sprzedaży blisterów i boxów ma karty z poprzedniej edycji gry.Koszt kompletnego nowego decka jest nieduży, za to po zapoznaniu się z zasadami z podręcznika można na spokojnie przejrzeć sobie dostępne jednostki i złożyć sobie listę dla siebie | Dodany przez szeperd w dniu - 22.05.2010. faktycznie dowalił - coś musiałem podpaść. co do najemników, miałem identyczne wrażenie na początku ale teraz już wiem, że to będzie moja paczka :) | Dodany przez GOBOS w dniu - 22.05.2010. hehe, toś mu dowalił ;) ja myślałem, że ci mercenaries to są najemnicy których sobie można dobierać :) nie brałem ich pod uwagę nawet, a modele mają niezłe rzeczywiście, przede wszystkim różnorodne, co ma duże plusy | Dodany przez Cezary w dniu - 21.05.2010. Już wyjaśniam: Rozgrywka w Warmachine wygląda mnie więcej tak> rozstawiamy sobie armie, następnie obie buchając parą z parotonowego żelastwa kierowanego magią, wrzeszcząc ile sił w płucach BIEGNĄ na siebie usiłują wypracować najlepszy punkt wyjściowy do SZARŻY. Szarża to brutalne mielenie przeciwnika, wspomagane brudnymi sztuczkami typu zasady specjalne, czary i inne chwyty poniżej pasa. Piechota wyżyna piechotę, napierdziela jacki, jest palona, tratowana, rażona prądem. Jacki rzucają innymi modelami, walą się z dyńki, skaczą po wrogiej piechocie. W skrócie demolka...W motto chodzi o to, żeby grać jakby się miało jajca w gaciach, a nie chowało po dziurach szukając okazji:). W moim klubie jak się zaczyna prawdziwa gra, to się mówi że zaraz będzie warmachinesamba...Co do frakcji, najciekawszą dla takiego marudy jak ty Szeperdzie, to będą najemnicy, najlepsze moim zdaniem modele, duża różnorodność, i generalnie miodność | Dodany przez szeperd w dniu - 21.05.2010. jeszcze jedno: czy mozesz czarku wyjasnic mi o co chodzi w motto, przytoczonym na koncu artykułu? | Dodany przez szeperd w dniu - 21.05.2010. menotha ma czarek, khador to nie moja bajka, cygnar slabo mi lezy. scyrah to przepraszam, ale za duzo elfow w moim zyciu. zostaje mi cryx i mercenaries... | Dodany przez Robson w dniu - 21.05.2010. tak szczerze, to mi się trochę warjacki nie podobają... takie... jakieś... Za to figurki piesze są często po prostu boskie! :) | Dodany przez GOBOS w dniu - 21.05.2010. hehe, lepiej mi nie mów co jest najmocniejsze a co najsłabsze bo się zasugeruję ;) chciałbym wybrać tylko na podstawie ładnych modeli bo chciałbym mieć jak największą przyjemność z malowania i oglądania później na półce. nawet po wybraniu frakcji wybiorę jednostki tylko pod wzgledem wyglądu nie patrząc na ich koszt, pałerskość, czy jakiekolwiek ich zasady :) I khador i Cryx mi się bardzo podobają, przyznaję, oczywiście tylko część modeli, bo jest sporo które mi całkowicie nie leżą. Najbardziej by mi pasowało zebrać obie ekipki i może to zrobię, zobaczymy ;) | Dodany przez szeperd w dniu - 21.05.2010. wlasnie się zdecydowałem: kupuję zasady. | Dodany przez Cezary w dniu - 21.05.2010. Podręcznik to jedne z najlepiej i najczytelniej wydanych zasad jakie widziałem. Świetny poziom edytorski, wszystkie pojęcia w grze zdefiniowane, pełno diagramów, objaśnień zasad. A Khador drogi przyjacielu to teraz jedna z najmocniejszych frakcji w grze, polecam też Cryx, bo ma wyczesane modele y spiczastouchych bo mają wyczesane zasady:) | Dodany przez GOBOS w dniu - 21.05.2010. hehe :D możemy się wstępnie umówić na powakacje. jak tak ich jeszcze oglądam to trochę się jednak waham, podoba mi się jeszcze Khador, a szczególnie to: http://cytadela.pl/cgibin/shop?info=P33033&sid=424a578b rewelacja :) | Dodany przez szeperd w dniu - 21.05.2010. ale kusisz!!! dzisiaj wieczorem oglądam ekipy. zaczynamy po wakacjach? | Dodany przez GOBOS w dniu - 21.05.2010. Wiesz, na początku jakoś mnie to nie nakręciło bo mi się modele za bardzo nie podobały, ale jak sobie oglądnąłem Cryx'ów to mnie to zaczęło trochę ciągnąć :) ale Cryx to jedyna ekipa, która mi się tam podoba. To jak? Zaczynamy? ;) | Dodany przez szeperd w dniu - 21.05.2010. no widzisz! a ja to po tej recenzji nawet namawiałem Gobosa, żebyśmy sobie po paczce zebrali, żeby urozmaicić... i na tym poprzestańmy. podręcznik faktycznie wygląda przyjemnie. | Dodany przez brodaty_brutal w dniu - 20.05.2010. Brzmi bardzo fajnie, a i podręcznik piękny. Dzięki za recenzję! :) Ciekawe czy kiedyś uda mi się w końcu zagrać w WM ;) |
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie. Powered by AkoComment 2.01 PL+ Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun
|