Bitka
Napisał: Robert Szczelina   
13.06.2010.

- Słabizna… - pomyślał Khaaret, patrząc ze wzgórza na zbierającą się po drugiej stronie polany armię ludzi. Wokoło wzgórza jego oddziały w dużym lub jeszcze większym chaosie zajmowały wyznaczone pozycje.
- Taaak, dzisiaj to będzie dobra walka… - Khaaret, wciągnął głęboko powietrze, w którym już wyczuwał zapach nadchodzącej rzezi. Wyciągnął łapę z wielkim toporem wysoko w górę, po czym opuścił ją w kierunku armii wroga. Tłum futer i mięśni ruszył z głośnym rykiem na złamanie karku.


No i po beta-testach. W ostatni piątek zagraliśmy z GoBoSem mała bitewkę moimi Beastmenami kontra jego Imperium, żeby było klimatycznie. Cała impreza nie trwałaby długo gdyby nie cała wokoło stołowa otoczka (wycieczka do sklepu, gadki o figsach, o planach zakupowych…) – okazało się, że nowi Beastmeni potrafią całkiem szybko poruszać się w kierunku linii wroga, wsparci lekką dozą magii i jednym przekombinowanym przedmiotem – jeśli tylko przeciwnik nie ma dużo magii. W każdym razie bitwę rozegraliśmy na 1800 pkt., przy czym ja skorzystałem z 2 niepomalowanych Chariotów i jednego nieukończonego własnego oddziału, całość wsparta gigantem pożyczonym od GoBoSa, plus trzema ogrami, które służyły do beta testów nowych Minotaurów. Bitwa była równomierna, po obu stronach zdarzały się zarówno spadki jak i wzloty, szczęście (i nieszczęście) w kościach również – cóż, to w końcu Warhammer. Man of the match tego spotkania był sztandar GoBoSa za 100punktów, który uratował dwa pełne oddziały przed spanikowaniem (test na terror) na widok giganta (właściwie nowego Cygora) i ucieczką za stół (stały na krawędzi). Sam Cygor ma potencjał, tylko kamyczkiem to tak 2 razy na bitwę pewnie rzuci bo po tym czasie pozostali beastmeni już będą już siedzieć przeciwnikowi na głowie…

W samym centrum bitwy zwarł ostrze swego topora z wielkim mieczem człowieka odzianego w bogate szaty. Człowiek ów wcześniej krzyczał coś w jego stronę, Khaaret nie rozumiał ni słowa z tego śmiesznego języka, jednak najprawdopodobniej człowiekowi właśnie o to chodziło – żeby zwrócić jego uwagę. Cios za ciosem ostrza uderzały o siebie wydając metaliczny złowrogi dźwięk, nikt wokoło nie śmiał przerwać tego pojedynku – ani człowiek, ani bestia. Złość w Khaarecie narastała z każdą chwilą, ten człowiek zbyt długo stawiał mu opór. Z krzykiem zebrał całą siłę i jednym potężnym ciosem zadanym od dołu styliskiem topora zwalił przeciwnika na ziemię. Z uczuciem tryumfu uniósł ostrze nad głowę aby zadać decydujący coś, gdy człowiek znienacka pchnął ostatkiem sił mieczem prawie na oślep. Zimna stal nieprzyjemnie dała o sobie znać na wysokości żołądka, w gardle i pysku metalicznym posmakiem krwi dała znać o sobie śmierć. Siłą złości konającego zwierzęcia Khaaret wyszarpał ostrze ze swoich wnętrzności i upadł na kolana w kałużę własnej krwi. Na twarzy człowieka nie malowało się jednak zadowolenie. Jego własny oddział był właśnie zmuszany do odwrotu przez furię pozostałych zwierzoludzi.

Suma sumarum grało się bardzo fajnie, figurki na stole wyglądały bardzo przyjemnie. Z uwag to mam tylko taką, żeby nie psuć wrażenia pomalowania armii nie należy grać na byle jakich podstawkach regimentowych (u mnie były to dwa bloczki papieru) – strasznie psuje to klimat.

Na podsumowanie podam, że bitwa skończyła się wynikiem około 1400 : 900 dla GoBoSa – gdyby nie wspomniany sztandar pewnie byłoby jakoś na odwrót.

- Zmywamy się! Zmywamy się! Nic tu po nas, zatłuką nas!– Krzyczał niski ungor.
- Zamknij się i bez twojego skrzeczenia tumanie aż za bardzo zwracamy na siebie uwagę!
Na polu bitwy nie działo się dobrze, większość silnych oddziałów zwierzoludzi, którzy weszli do walki w pierwszym natarciu była rozbita lub zdziesiątkowana. Ludzie stawili nad wyraz mocny opór mimo, że także ponieśli znaczne straty – jednak nadal stanowili duże zagrożenie, szczególnie dla takich tchórzów jak Kloakh i jego drużyna.
- Dobra, biegiem w tamte chaszcze, widziałem jak oddział kopytnych uciekał w tamtym kierunku, będziemy przy nich mieli szanse większe niż żadne! – Zakomenderował dowódca. Jak zwykle dowódcą został, bo miał najbardziej gadane… Zdania uznania co inteligentniejszych i pomruki aprobaty pozostałej (większej) części  oddziału znaczyły, że plan został przyjęty do realizacji. Nie tracąc czasu grupa wykonała szybki manewr odwrotu taktycznego, w kręgach ungorów określany bardziej kolokwialnie…
- no to spier****y…

Image

Komentarze
Dodany przez brodaty_brutal w dniu - 01.07.2010.
Prezes Strikes Back?? ;> :O Jaką kolekcję? :) 
A Misio opanował rzadką sztukę odpowiadania tak żeby tylko Ci co już znają odpowiedź ją zrozumieli. ;P 
Czarek jak wejdziesz na stronę Q-Workshop to nie będziesz wiedział co wybrać. Ostrzegam tylko, że niektóre ich kości mimo extra wyglądu, są mało praktyczne bo jak jest za bardzo ozdobiona to ciężko odczytać wynik. 
Ładnie Panowie, że coś się dzieje - faktycznie gdyby nie te kartki pod oddziałami i niedorobione podstawki pod drzewkami to by był wizualnie sam miód! :]
Dodany przez szeperd w dniu - 18.06.2010.
pięknie Rob! beastmenujesz na boku! chcesz po łapach? :) a na serio, to nieźle, że się sprawdziliście w boju. sam muszę przyspieszyć składanie leśnych i rozegrać betatestową bitwę jakoś wkrótce. tym bardziej, że mój odwieczny oponent też inwstuje w nową kolekcję ;)
Dodany przez Cezary w dniu - 17.06.2010.
No nie tylko kości i stół wyczesany i drzewka zielone i wogóle wypas, a kości świetne chyba sobie kupię
Dodany przez Robson w dniu - 16.06.2010.
Hehe, widzę że największą radość z wpisu wzbudziły kości ;)
Dodany przez tsar w dniu - 15.06.2010.
MiSiO stwierdził że kości są wyprodukowane przez Q-Workshop.
Dodany przez GOBOS w dniu - 15.06.2010.
A Cezaremu nie chodziło o to że mają na sobie jakieś takie elfie wzory? :) 
A o co Misiowi chodziło to nie wiem :D
Dodany przez MiSiO w dniu - 15.06.2010.
Q-W
Dodany przez tsar w dniu - 14.06.2010.
Scatter i Artillery jeśli mnie moje stare oczy nie mylą.
Dodany przez Cezary w dniu - 14.06.2010.
A co to za klawe kości widać na ujęciu??
Dodany przez GOBOS w dniu - 14.06.2010.
Heh, ano działo się :) Bitwa była przednia, jeszcze raz dzięki za tą przyjemność :) Walka równa i właśnie do końca nie było wiadomo jak się sprawy będą miały. 
Najbardziej podobał mi się opis pojedynku bohaterów. Zapraszam na rewanż.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
Zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.

Powered by AkoComment 2.01 PL+
Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun

 
następny artykuł »
© 2010 Bitewny Zgiełk
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.

WIEŚCI
Co nowego...
Zgiełk donosi
Przegląd sieci
Z naszego podwórka
FANTASTYCZNIE
Sprawozdania
Raporty bitewne
Nasze armie
Recenzje
Rozmaitości
Starcie Tytanów
HISTORYCZNIE
Akta gracza
Raporty bitewne
Nasze armie
Recenzje
Biblioteczka
Z kart Historii
BLOGI
Alea iacta est
Bitewny Hoczpocz
Mazy Tormentu
Okiem Cezara
Okiem Lajkonika
Szeperdowe Siedliszcze
Wieści z głębokiego Lasu
Zmagania z Chaosem
OKOLICE
Gdzie się bawić
Imprezy
Modelarstwo
Planszówki
DODATKI
Kontakt
Linki
Redakcja
Wyszukiwarka
W jedym worku
Formularz Logowania