ZOC - strefa kontrowersji
Napisał: Jarosław Kocznur   
10.05.2007.

Zagadnienie dotyczące poruszania się elementów w obszarze przed frontem wrogiego elementu, zwanym często strefą kontroli (angielski skrót - ZOC), jest niestety jedną z wielu dyskusyjnych kwestii w systemie DBA.  Spośród tych ostatnich, to właśnie poruszanie się w ZOC budzi chyba najwięcej kontrowersji. Przynajmniej wśród polskich graczy!

Już pierwszą kontrowersją jest sama nazwa. Jak zwraca uwagę Bob Beattie w swoim komentarzu (BOB'S COMMENTARY ON DBA 2.2 z 20 kwietnia 2004r str. 3) Phil Barker nigdy i nigdzie nie używa w DBA określenia ‘strefa kontroli’ lub skrótu ZOC. Powiem więcej: właściwie w ogóle nie nazywa tego obszaru. Bob wskazuje przy tym, że określenie ‘strefa kontroli’ zostało prawdopodobnie wprowadzone przez środowisko graczy, grających wcześniej w gry planszowe. Jeśli już mielibyśmy nazywać ten obszar to właściwsze byłoby raczej nazwanie go „strefą ograniczenia”. Nie ulega jednak wątpliwości, że ‘strefa kontroli’ na tyle się upowszechniła (i to na całym świecie), że próby zmiany tego określenia spaliłyby niewątpliwie na panewce. W dalszej części tekstu będę się wiec posługiwał pojęciem „strefa kontroli” i skrótem ZOC.

Przechodząc zaś do meritum sprawy, należy nadmienić, skąd wzięło się  całe zamieszanie. Otóż cała ta kwestia, jakże istotna jak się okazuje w czasie gry, jest opisana w przepisach właściwie w jednym niezbyt długim zdaniu:

„RUCH PRZED FRONTEM WROGIEGO ELEMENTU
Element bezpośrednio przed jakąkolwiek częścią frontu elementu wroga lub przed BUA kontrolowanym przez wroga lub przed obozem, który jest w obrębie odległości szerokości jednej podstawki, i nie jest przynajmniej częściowo oddzielony od tych elementów przez inny element, może wykonywać ruchu tylko do kontaktu z frontem tego 1-go elementu lub kontaktu z taką BUA lub obozem albo staje frontem równolegle do frontu przeciwnika, lub dobrowolnie wykonuje ruch bezpośrednio na swoje własne tyły, lub ruch wynikowy.”

(Polski tekst DBA wersja 2.2 zgodnie z najbardziej chyba rozpowszechnionym i najbliższym oryginałowi tłumaczeniem wykonanym dla Jarosława Kocznura i przez niego konsultowanym. Jest konglomeratem tłumaczenia wersji 2.0 wykonanym przez Karolinę Bober i tłumaczeń kolejnych dodatków nakładanych na ten pierwotny tekst wykonanych przez Pawła Jankowskiego)

I tyle w tym temacie mówią przepisy. Po przeczytaniu powyższego cytatu od razu nasuwają się dwa spostrzeżenia. Po pierwsze tekst (będący dosłownym tłumaczeniem) jest dość niezrozumiały, po drugie, mówi jedynie o poruszaniu się elementu będącego w bezpośredniej bliskości przeciwnika, czyli nie tworzy żadnej definicji ZOC i nie wspomina nawet słowem o wchodzeniu w tę strefę! Niestety oba te spostrzeżenia są jak najbardziej słuszne. Można więc wnioskować, że wątpliwości wokół zagadnienie są  kwestią interpretacji. Zacznijmy, więc od początku, od spraw, które raczej nie budzą wątpliwości.

I. Jaką wielkość ma ZOC i gdzie się znajduje?

Wbrew pozorom na to pytanie są dwie odpowiedzi. W odniesieniu do ZOC elementu wojska, jest to kwadrat o boku równym szerokości frontu elementu (4 cm dla elementów z figurkami 15mm lub mniejszymi i 6cm dla elementów z figurkami 1:72 lub większymi), znajdujący się przed frontem tegoż elementu. Należy przy tym zwrócić uwagę, że nie ma znaczenia czy front elementu jest zwrócony w kierunku wrogiej armii czy w jakimkolwiek innym. ZOC zawsze jest przed jego frontem.

ImageZOC w swoim podstawowym kształcie nie zawsze jednak jest kwadratem, gdyż w systemie DBA posiada go nie tylko element wojska. Jest bowiem także atrybut  Obozu oraz terenu zabudowanego, oznaczonego w przepisach angielskim skrótem BUA. W tych dwóch wypadkach istnieją aż trzy różnice w odniesieniu do ZOC, o którym mówiliśmy powyżej. Po pierwsze ZOC nie jest kwadratem, ale pasem o głębokości podanej powyżej. Po drugie, znajduje się przed każdym bokiem tych elementów (tj. Obozu i BUA), które nie stykają się z krawędziami pola walki (stołu). Tym samym ZOC może nawet otaczać Obóz z trzech stron a BUA dookoła! I po trzecie wreszcie, ZOC może zmieniać strony! Co to znaczy? Otóż ZOC elementu wpływa na ruch elementów przeciwnej armii. Elementy wojska w czasie gry nie mogą „przejść na drugą stronę”, tj. ‘zmienić barw klubowych”. Tymczasem zarówno Obóz jak i BUA mogą zostać przejęte przez wrogą armie! Dlatego też, w czasie gry ZOC naszego Obozu lub BUA może zacząć działać nie przeciwko, ale na rzecz naszego oponenta, jeśli ten przejmie kontrolę nad wspomnianymi Obozem lub BUA. Warto przy tym zwrócić uwagę, że przejęcie Obozu następuje po wejściu do niego wrogiego elementu. Obóz pozostaje następnie pod kontrolą wrogiego gracza (nawet, jeśli wrogi element opuści obóz), do momentu, w którym na jego teren nie wejdzie element armii, w której władaniu był poprzednio .Przejęcie Obozu nie następuje natomiast, jeśli jego obsada/załoga (w postaci tzw. „Ciurów obozowych” lub umieszczonego tam elementu armii) zostanie zniszczona ostrzałem. Natomiast w przypadku BUA, sytuacja wygląda inaczej - przejęcie może nastąpić aż na cztery sposoby:

  • jeśli BUA bronione tylko przez „mieszkańców” przegra wynik ostrzału artylerii, (podda się) mieszkańcy przechodzą na drugą stronę i stają się posłuszni wrogowi;
  • jeśli element wchodzi do pustego BUA, którego mieszkańcy i ewentualny garnizon został uprzednio zniszczony (również w wyniku ostrzału);
  • jeśli wrogi element pokona w walce garnizon, wejdzie do BUA i zaprzestanie plądrowania, rozpoczynając „garnizonowanie”, czyli gracz atakujący wyrzuci 5 lub 6 na ilość ruchów w którejkolwiek turze po wejściu do zdobytego BUA;

Ostatnia sytuacja wymaga nieco większego omówienia, gdyż jest nieco bardziej skomplikowana. Dotyczy ona gracza, którego BUA zostało przejęte przez przeciwnika. Pierwszym i podstawowym warunkiem jest to, aby jego  mieszkańcy nie zostali ‘zniszczeni’. Jeśli ten warunek jest spełniony, to kolejnymi warunkami (z których wystarczy, że już tylko jeden jest spełniony łącznie z pierwszym) są:
1) nie zakończenie plądrowania BUA przez jego zdobywcę (patrz powyżej),
2) BUA zostało opuszczone przez wroga, który go zajął, lub też
3) garnizon wroga został zniszczony w wyniku strzelania.

Jeśli spełniony jest łącznie pierwszy i któryś z trzech innych warunków, to graczowi „wystarcza już tylko” jeśli wyrzuci 6 na ilość ruchów w którymkolwiek momencie gry, kiedy spełnione są wcześniejsze warunki. Jeśli takie trzy warunki zostaną spełnione łącznie, to, jak to ujął autor przepisów, „wybucha powstanie mieszkańców, którzy stają się znów ‘lojalni’ wobec swojego pierwotnego gracza i  bronią BUA. To jednak nie koniec. Taki bowiem powrót lojalności nie rodzi problemów w przypadku opuszczonego BUA lub BUA z wrogim garnizonem zniszczonym ostrzałem. Co innego w przypadku wrogiego elementu, który nie skończył plądrowania zdobytego BUA. W związku z tym, że problem ten nie został wyjaśniony w przepisach, oraz biorąc pod uwagę przepisy, wydaje się, że najbardziej zgodnym z duchem tych zasad będzie wskazanie, że w takiej sytuacji dochodzi do walki miedzy mieszkańcami a elementem wroga plądrującym BUA. W walce takiej mieszkańcy będą mieli, moim zdaniem, początkową siłę 1 + 3 = 4, a wrogi element swoją własną wartość bojową bez jakichkolwiek taktycznych modyfikatorów (w tym bez minusowych dla elementów jazdy które mają zastosowanie jedynie przy atakowaniu BUA).

W tym ostatnim wypadku warunkiem koniecznym jest jednak, aby „mieszkańcy” nie zostali wcześniej ”‘zniszczeni”. Tu również, podobnie jak w przypadku Obozu, samo opuszczenie BUA przez wrogi element wojska będący garnizonem nie daje automatycznego odzyskania kontroli nad BUA. Również samo wejście wrogiego elementu nie zawsze powoduje sytuację, w której BUA tworzy ZOC na jego korzyść. Wymagane jest, bowiem zakończenie grabieży i rozpoczęcie „garnizonowania”. W związku z powyższym zasadne wydaje się również stwierdzenie, że w takim przypadku (w czasie grabieży) BUA w ogóle nie ma ZOC!

Warto może jeszcze zwrócić uwagę, że kwestia ZOC Obozu i BUA może okazać się istotna nie tylko w czasie już zaawansowanej gry, ale również przed jej rozpoczęciem (BUA) lub też w pierwszym ruchu (BUA i Obóz). Przed grą, a dokładnie przy rozstawianiu wojsk, w sytuacji w której  BUA przeciwnika znajduje się po naszej stronie pola walki bardzo blisko lub wewnątrz strefy rozstawiania. Jeśli bowiem nie weźmiemy tego pod uwagę, może się okazać, że pierwszy ruch przynajmniej jednego z elementów naszej armii możemy rozpocząć  już w ZOC wrogiego BUA! W przypadku zaś pierwszego ruchu może mieć to znaczenie dla wystawianego przez nas desantu. Jeżeli bowiem wystawimy go zbyt blisko Obozu lub BUA przeciwnika, mówiąc wprost w ich ZOC, (co nie jest zabronione) możemy potem mieć pewne problemy ze swobodnym  poruszaniem desantem.

Poza ustaleniem wielkości ZOC istotne jest również określenie obszaru jego działania. Choć nie jest to również nigdzie wprost określone, zasadne wydaje się przyjęcie założenia, że przednia granica ZOC jest jego częścią a boczne krawędzie nią nie są. Warto również zwrócić uwagę na fakt, że według „Nieoficjalnego przewodniku po DBA”, również przednie narożniki granicy ZOC nie są jej częścią! Choć kiedyś opierając się na doświadczeniach z dostępnej w Internecie elektronicznej wersji DBA, jaką jest DBAOL uważałem, że żadna granica ZOC nie jest jej częścią, obecnie jednak mam inne zdanie. Do powyżej przedstawionej definicji przekonuje mnie nie tylko interpretacja przedstawiona w „Nieoficjalnym przewodniku po DBA”, ale również, a właściwie przede wszystkim, powszechne prezentowanie takiego samego podejście do strefy ostrzału w DBA.

Skoro już ustaliliśmy jak wygląda ZOC przejdźmy do drugiej, stosunkowo prostej kwestii.

II. Jakie ruchy możemy wykonywać znajdując się już w ZOC?

Zgodnie z przytoczoną powyżej treścią przepisów, element znajdujący się w ZOC może wykonać tylko 4 ruchy:

  • może wyjść z ZOC, ale wyjście może nastąpić jedynie bezpośrednio w tył, bez jakiejkolwiek zmiany kierunku czy dokonania skrętu;
  • może ruszyć się do kontaktu z wrogim elementem, w którego ZOC stoi;
  • może poruszyć się, aby poprawić swoje ustawienie względem frontu wrogiego elementu, tj. ustawić się w  pozycji równoległej względem niego;
  • element może również wykonać tzw. ruch wynikowy, czyli Odwrót lub Odepchnięcie, jako wynik Walki (przede wszystkim będzie to ruch spowodowany walką na dystans, czyli ostrzałem, choć może to być również wynik Walki w Zwarciu).

Pomimo tego, iż ruchy te wydają się dość oczywiste, omówię je nieco szerzej, gdyż miałem wielokrotnie do czynienia z wątpliwościami w tym temacie.

ImagePrzypadek pierwszy wydaję się banalnie prosty, jednakże na wszelką okoliczność warto podkreślić, że wycofanie może nastąpić jedynie bezpośrednio w tył, tj. w kierunku tylnej krawędzi wycofywanego elementu. Zasada ta prowadzić może do sytuacji, w której element stoi we wrogim ZOC, skierowany tylną krawędzią do tegoż wrogiego elementu - faktycznie więc nie może wydostać się przy pomocy takiego ruchu z wrogiej ZOC, bo zgodnie z tą zasadą musiałby wykonać ruch, który zamiast wyprowadzać go z ZOC, wprowadza go głębiej! Nie można również w ten sposób doprowadzić do kontaktu z wrogim elementem. Kontakt bowiem, nawiązany w wyniku naszego ruchu, dopuszczalny jest generalnie jedynie w przypadku, gdy doprowadza do Walki w zwarciu (a taki kontakt musi być „doprowadzony” przednią krawędzią). Nie można wiec cofnąć się na element przeciwnika, doprowadzić do kontaktu jego przedniej krawędzi z tylną krawędzią naszego elementu i stwierdzić, że jest to ruch do wali w zwarciu! Po drugie, ruch wycofywania się może być wykonany na dowolną odległość mieszczącą się w dozwolonej odległości ruchu cofanego elementu. Nie ma tu bowiem zastosowania zasada obowiązkowego ruchu o co najmniej 200 kroków, która dotyczy jedynie odrywania się od kontaktu z wrogim elementem. Niedozwolone natomiast jest wykonanie np. 100 kroków bezpośrednio w tył a następnie kolejnych 100 jako ruch w bok czy skręt! Cały ruch musi być wykonany tylko i wyłącznie w linii prostej do tyłu! Istnieje również możliwość, że element wychodzący z ZOC, ma prawo wykonać więcej niż jeden ruch. Elementami takimi jest LH, Wb i PS (używam tu angielskich skrótów do oznaczenia rodzaju wojsk, gdyż będą one chyba najbardziej akceptowalne i nie budzące wątpliwości). W tym wypadku są dwie możliwości: LH nie może wykonać już kolejnego ruchu, zabraniają mu bowiem tego zasady wykonania kolejnych ruchów po pierwszym ruchu, określone dla tego rodzaju wojsk. Natomiast Wb i Ps mogą teoretycznie wykonać kolejny ruch po pierwszym, będącym wyjściem z ZOC ruchu, o ile tylko spełnione są warunki dopuszczające taki ruch dla tych elementów (w przypadku Wb jest to wejście drugim ruchem do walki w zwarciu lub wspomagania takiej walki, zaś w przypadku Ps jest to wykonywanie ruchów w pierwszej turze gry – sytuacja bardzo wyjątkowa, ale teoretycznie możliwa, jeśli Ps z przeciwnej armii w pierwszym ruchu gry i swoim pierwszym ruchu doszło aż do linii wojsk przeciwnej armii i stanęło przed wchodzącymi w ich skład Ps).

Przypadek drugi wydaje się jeszcze prostszy, ale i on może być przyczyną nieporozumień. Jeżeli element stoi w ZOC jednego wrogiego elementu to sprawa jest jasna. Wątpliwości mogą powstać, jeśli element stoi w strefach ZOC więcej, niż jednego wrogiego elementu. W takiej sytuacji, moim zdaniem, element, który chcemy poruszyć może wejść w kontakt z dowolnie wybranym elementem.  Na dodatek może to zrobić wykonując faktycznie niedozwolony ruch, jakim jest wychodzenie z ZOC! Nie ma bowiem żadnego zapisu, który zabraniałby takiego ruchu, a ruch do walki zwarciu jest generalnie dozwolony, poza dwoma wyjątkami, które dotyczą konkretnych wojsk tj. Art. i WWg. Ponadto, gracz nie może być pozbawiony prawa wykonania dozwolonego ruchu, jeżeli ten dozwolony ruch spełnia jednocześnie warunki ruchu zabronionego.

Image

Nie można jednak wykonać ruchu do walki w zwarciu z elementem, w którego strefie poruszany element nie stoi przechodząc, wychodząc lub nawet tylko poruszając się w ZOC innego elementu. Taka zasada powoduje, że element jest chroniony przed atakiem z boku jeśli ma jeśli ma elementy ustawione eszelonem w tył.

Image

Image

Uważny czytelnik zauważył może, że dopiero w ostatnim zdaniu użyłem określenia „ruchu do walki w zwarciu”. Nie zrobiłem tego przypadkowo. Co prawda ruch w ZOC, mający na celu kontakt, jest głównie ruchem do walki w zwarciu, ale jest od tej zasady jedno odstępstwo. Jest to mianowicie ruch elementu będącego częścią grupy. W tym jednym wypadku jeden lub kilka elementów grupy może wykonać ruch w ZOC i wejść w kontakt z wrogim elementem, który nie jest kontaktem prowadzącym do walki w zwarciu pomimo stykania się przednich krawędzi wrogich elementów. (Niektórzy nazywają taki kontakt „nielegalnym kontaktem”.) I jest to ruch jak najbardziej dozwolony i legalny.

Image

Image

Image

Przypadek trzeci to poruszanie się, majce na celu poprawienie ustawienia względem frontu wrogiego elementu do pozycji równoległej. Nie ma przy tym jednak wymogu, aby ruch ten polegał jedynie na dokładnie równoległym ustawieniu się do elementu, w którego ZOC znajduje się poruszany element. Nawet w przypadku tak prostej zasady pomysłowość graczy może odprowadzić do sporów. Stąd dodawane w komentarzach warunki określające, że poruszany element w żadnym punkcie ruchu nie może:

  • oddalać się swoimi narożnikami od leżących naprzeciw nich narożników elementu, w którego ZOC się znajduje;
  • ani też w żadnym punkcie ruchu nie może swoimi narożnikami oddalać się od wyobrażonych linii, wyprowadzonych od leżących naprzeciw nich narożników elementu, w którego ZOC się znajduje;
  • w żadnym punkcie ruchu kąt utworzony pomiędzy liniami frontów elementów nie może się zwiększać.

Nie można zatem wykonując taki ruch, czyli stając równolegle do frontu wrogiego elementu (ale tylko częścią elementu), w którego ZOC się znajdujemy, przesunąć się w bok a potem wycofać się np. delikatnie do tyłu, żeby stworzyć grupę z innym własnym elementem. Cofanie się w ZOC może być bowiem jedynie wykonywane, jak to opisano wcześniej, a taki ruch stałby w sprzeczności z pierwszym wyżej wymienionym warunkiem tzn. narożniki elementów oddaliłyby się od siebie!

Image

Image

Najprostszą kwestią są ruchy wynikowe, czyli ‘odwrót’ i ‘wycofanie’. Są to bowiem ruchy wykonywane w bardzo dokładnie określony sposób, jako rezultat walki (w zwarciu lub ostrzałem). W takim wypadku element stojący w ZOC wrogiego elementu wykonuje po prostu ruch wynikowy, jeżeli tylko ma wystarczająco dużo miejsca, żeby go wykonać, nie wchodząc w kontakt z innymi elementami. Najprościej można powiedzieć, że takie ruchy wynikowe mogą powodować wchodzenie głębiej w ZOC lub też wychodzenie z ZOC a w tym drugim przypadku mogą nawet spowodować całkowite wyjście z ZOC.

Choć jak wspomniałem będąc w ZOC można wykonać jedynie tylko 4 ruchy omówione powyżej to istnieje możliwość, że element stojący w ZOC będzie mógł wykonać dowolny ruch dopuszczalny w DBA. Możliwość taka jest ukryta w zapisie „i nie jest przynajmniej częściowo oddzielony od tych elementów przez inny element”. Żeby zrozumieć tę zasadą najlepsze wydaje mi się porównanie z nieoficjalnego przewodnika po DBA, który porównuje ZOC do rozwiniętego dywanu. Klucz tkwi w słowie „rozwinięty”. Jeśli nasz element stoi na przedniej granicy wrogiego ZOC, czyli zgodnie z tym, co napisaliśmy wcześniej, jest traktowany jako znajdujący się w ZOC, to może wykonać tylko 4 wyżej opisane ruchy, z czego tylko 3 pierwsze z inicjatywy gracza. Jeśli jednak gracz innym elementem wejdzie w tę samą ZOC, to zwinie ten symboliczny dywan powodując, że jego granica nie będzie już oddalona od wrogiego elementu, który ją tworzy o szerokość jego frontu. Będzie się bowiem kończyła na tym elemencie, który wszedł właśnie w ZOC, ‘zwijając dywan’. W ten sposób pierwszy element zostaje jak gdyby uwolniony z ZOC i może wykonywać dowolne ruchy.

Image

Image

Przedstawiony opis dotyczący uwolnienia elementu z ZOC, dotyczy jednak i sytuacji, kiedy nasz element od początku ruchu stoi bardzo blisko frontowej krawędzi wrogiego elementu. Powoduje przez to sytuację, w której ZOC wrogiego elementu jest ograniczony, kończy się bowiem na pierwszej napotykanej części naszego elementu. Prowadzi to do sytuacji, w której inny nasz element, znajdujący się teoretycznie w odległości równej lub mniejszej od szerokości frontu elementu (a więc  ‘bazowego’ ZOC) od tegoż wrogiego elementu,  może wykonywać właściwie dowolne ruchy, bo jest osłonięty przed ‘działaniem’ jego ZOC, innym  elementem stojącym bliżej tegoż wrogiego elementu. Jedyne ograniczenie dla tak osłoniętego elementu przez inny element dotyczy elementów LH, które nadal podlegają zasadom ograniczającym ich wielokrotny ruch. Zasada blokowania nie ma, bowiem zastosowania do wielokrotnych ruchów tego typu elementów. A zatem element LH może wykonać w takiej sytuacji dowolny ruch ale tylko jeden!

Warto może również nadmienić że właśnie w ZOC dopuszczalny jest jedyny ruch grupy w bok. I wcale nie chodzi mi o ruch kiedy grupa styka się z wrogimi elementami. Zasada ta jest określona w przepisach mówiących o ruchu grupy i raczej przechodzi nie zauważona przez większość graczy. Dlatego postanowiłem o niej tu wspomnieć. Warunkiem takiego ruchu jest, że nie może on być dłuższy niż połowa szerokości frontu elementu i może być wykonany tylko w celu ustawienia się na wprost i równolegle do wrogich elementów.

Image

Image

Image 

I w ten oto sposób, przy okazji omawiania blokowania ZOC (a właściwie uwalniania z ZOC), niepostrzeżenie rozpoczęliśmy najtrudniejszy problem, jakim jest wchodzenie w ZOC. Tak, jak wspomniałem wcześniej, przepisy DBA w ogóle nie definiuje takiej sytuacji i kwestia ta jest poruszana jedynie w komentarzach. Nie ma oczywiście żadnego problemu, jeśli dany element, podchodząc do elementu wroga (i jego ZOC) jest już w pozycji równoległej do niego. Wtedy dotykając jedynie granicy ZOC znajduje się już w ZOC. Jednak zwykle dziwnie się składa, że elementy bardzo często poruszają się pod pewnym kątem do wrogiej linii. I wtedy rodzi się problem. Zwłaszcza, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że o ile kontakt z przednią krawędzią ZOC jest już traktowany jako bycie, w ZOC o tyle już kontakt z narożnikiem ani boczną krawędzią ZOC nie jest już tak traktowany!

Image

Image 

Najpełniej omawia tę kwestię nieoficjalny przewodnik po DBA, który wskazuje, że ruch naszego elementu jest niczym nie ograniczany do momentu pierwszego dotknięcia wrogiej ZOC.  Od tego momentu zaś do wchodzenia w ZOC należy stosować te same zasady, jakie przewodnik określił dla poruszania się w ZOC. Oznacza to, że poruszany element może zmierzać jedynie do kontaktu z frontową krawędzią lub też próbować ustawiać się równolegle do frontu elementu w ZOC, którego się poruszamy. A zatem:

  • poruszany element w żadnym punkcie ruchu nie może oddalać się swoimi narożnikami od leżących naprzeciw nich narożników elementu, w którego ZOC się znajduje;
  • nie może też w żadnym punkcie ruchu swoimi narożnikami oddalać się od wyobrażonych linii wyprowadzonych od leżących naprzeciw nich narożników elementu, w którego ZOC się znajduje;
  • jak również w żadnym punkcie ruchu kąt utworzony pomiędzy liniami frontów elementów nie może się zwiększać.

Warto zwrócić uwagę, że przyjęcie za przewodnikiem zasady mówiącej, że ograniczenia mają zastosowanie nie od momentu wejścia w ZOC, ale już od chwili pierwszego dotknięcia wrogiego ZOC, rozwiązuje problem narożników i bocznych krawędzi, których dotknięcie nie jest wejściem w ZOC. Po głębszym zastanowieniu się zaś dochodzę do wniosku, że przy takim podejściu do tego problemu zrozumiałym staje się pominięcie całkowicie tej kwestii w przepisach. Jeżeli bowiem tak do tego podejdziemy, to nie ma w ogóle pojęcia „wchodzenie w ZOC przeciwnika”! Poruszamy się albo poza ZOC albo w ZOC, a cały problem powstaje właśnie z przyjęcia założenia, że istnieje coś takiego, jak ZOC, co z resztą zrobili sami gracze! Jak bowiem wspomniałem wyżej, przepisy mówią jedynie o poruszaniu się w pewnym obszarze przed frontem wrogiego elementu!!! A poruszamy się w tym obszarze niezależnie od tego,  czy ruch rozpoczynamy w nim czy też poza nim!

Nawet jednak takie podejście do tego zagadnienia nie rozwiąże wszystkich problemów. Zgodnie bowiem z powyższym możliwe są różnorodne konfiguracje wchodzenia elementem pod kątem we wrogą ZOC. Natomiast ustalenie jak i czy jest to możliwe, może w czasie gry budzić wiele kontrowersji i sporów. Jeśli wiec gracze są w stanie spokojnie podyskutować i wspólnie ustalić jak takie wchodzenie może przebiegać, możliwe jest stworzenie dodatkowych ciekawych sytuacji w grze.

Skoro powstają na tym tle  problemy, jestem zmuszony podać dwa inne rozwiązania, które co prawda mogą nieco zubożyć grę, ale nie stwarzają konfliktowych sytuacji. Pierwszym i chyba najprostszym jest wyjściem jest zakończeni jakichkolwiek manewrów przy pierwszym kontakcie z wrogą ZOC i ograniczenie dalszych ruchów jedynie do ustawienia się równolegle do wrogiego frontu,  poprzez proste kołowanie (zarówno grupą jak i pojedynczym elementem). W przypadku zaś najbardziej zapalczywych graczy pozostaje jeszcze jedno rozwiązanie, które nie stwarza już chyba żadnych drażliwych sytuacji. Rozwiązaniem tym jest zakończenie wszelkich manewrów (w tym i kołowania grupą) przed jakimkolwiek kontaktem z ZOC przeciwnika i wchodzenie do ZOC wyłącznie w momencie, kiedy poruszane elementy stoją już równolegle do wrogiego elementu, a kolejnym ruchem do wykonania jest najprostszy ruch do przodu. Te dwa ostatnie rozwiązania nie są co prawda zupełnie zgodne z intencją twórcy przepisów, który przecież, mimo wszystko, wyraźnie powiedział, że pewne manewry są dopuszczalne w tym ograniczonym obszarze przed frontem wrogiego elementu, jakim nazywamy ZOC, i zubażają nieco grę, ale jeśli nie ma innego wyjścia to jestem gotów je zastosować.   

Komentarze
Dodany przez tsar w dniu - 31.05.2007.
Oj miód dla naszych serc kolego sączysz:). Staramy się aby w każdy czwartek była kolejna aktualizacja, ale jako że robimy stronę całkowicie non-profit a staramy się ją trzymać na dość wysokim poziomie, nie zawsze udaje nam się zdążyć na czwartkowe rano. Teraz jednak nowe materiały już są! 
 
Co do problemu, to masz rację, żadnego z tych trzech punktów nie narusza. Nie narusza też w żaden literalny sposób żadnej innej zasady. Masz również rację, iż w DBAOL można było taki manewr zrobić. Moim zdaniem jednak łamie to następującą zasadę podstawową. Jeden z ruchów, który możesz wykonać w strefie kontroli to: 
 
"move to front contact with any one of the controlling element" 
 
dla mnie nie jest to ruch do kontaktu, jest to ruch mający na celu uniemożliwić ruch do kontaktu przez przeciwnika. 
 
Nie będę się jednak upierał przy tym zdaniu jeśli powiecie, że absolutnie powinno się grać inaczej. Możemy też napisać do amerykanów prosząc ich ponownie o wyjaśnienie. Myślę, że taka sytuacja zdarza się bardzo żadko, a oddział który rogiem przejdzie poza linię frontu przeciwnika przecież i tak nie może go z flanki zaatakować, więc nie jest to żaden poważny kłopot.
I jak tu nie szukać dziury .............
Dodany przez PABLO w dniu - 31.05.2007.
Przychodzę sobie do pracy, piję poranną kawę i jak co czwartek włączam kompa na „my favorite webside”, myślę sobie: przeczytam coś ciekawego to mi się od razu lepiej pracować będzie. I co – a tu pusto, restartuję myślę może coś nie tak. I co – znowu nic.  
OJ PANOWIE NIE TAK MIAŁO BYĆ..... 
 
Wracając do dziury to: 
 
1. Jako pierwszy zwrócił uwagę na to Brutal i zgadzam się z tym, że taki ruch nie łamie żadnej z 3 zasad. 
 
2. Ruch taki jest dopuszczony w innych bardziej restrykcyjnych przepisach jak DBM i DBMM, gdzie każdy element ma dodatkowo wydzielone legalne i nielegalne strefy do kontaktu z flanką bądź tyłem wrogiego elementu.  
 
3. Z tego co pamiętam nie ma takich ograniczeń także w DBAOL. 
 
Ponieważ sam jestem zwolennikiem prostych i jasnych przepisów do DBA dlatego proponowałbym jeszcze raz przemyślenie tej kwestii i nie komplikowania przepisów.  
 
Dodany przez tsar w dniu - 31.05.2007.
Pojedynczy oddzial objety jest podobnymi restrykcjami, nie może zwiekszać konta pomiedzy frontami oddziałów, nie można oddalić od siebie narożników itd. Wszystko jest o tyle prostsze, że nie musisz poruszać się w formacji. W takim wypadku wyjście poza linię frontu powoduje naruszenie zasad.  
 
Pamiętaj, że rozwinięcie zasad podręcznikowych, które to opisujemy, jest bardzo umowne i nie należy szukać na siłę dziury w całym bo na pewno coś by się znalazło przy odrobinie złej woli. Popatrzmy na to wprost. Będąc w strefie kontroli możesz pójść do walki wręcz albo wycofać się. Podchodzenie do przeciwnika jest w pewnym sensie dochodzeniem do walki wręcz. A czym jest twoim zdaniem takie wychodzenie za linię boczną? Flankowaniem? Dobrze wiesz, że nie. 
 
Moim zdaniem upraszczajmy, staram się dojść do pozycji wyrównanej i zaatakować albo wycofać się. Ruch do zwarcia nie służy tylko do utrudnienia przeciwnikowi manewrowania, choć czasami może być do tego użyty.
Ostatnie pytanie do tekst ewoluuje
Dodany przez PABLO w dniu - 31.05.2007.
.... w dalszym ciągu nie bardzo rozumiem opisywaną tu zasadę, dlatego mam następujące pytania (dotyczące oczywiście ostatniego rysunku i elementu skrajnego który zatrzymał się na linii będącej przedłużeniem frontowej krawędzi elementu wroga): 
 
- czy taki sam ruch pojedynczego elementu także jest niedopuszczalny, a jeżeli tak to dlaczego bo uzasadnienie ograniczenia grupy tu się nie sprawdza, (element nie ogranicza swojego ruch do wyrównania)? 
 
- jeżeli ruch pojedynczego elementu jest dopuszczalny to, czy możliwy jest ruch za 2 PIP-y: 1pkt za element skrajny i 1pkt za pozostałą grupę (lub pozostały element)? 
 
Wydaje mi się, żę jeżeli ruch taki możnaby wykonać za 2 PIP-y to ta zasada nie ma sensu ponieważ łatwo można ją obejść. 
tekst ewoluuje
Dodany przez tsar w dniu - 25.05.2007.
Zmieniliśmy kilka ze zdjęć, nieco wyjaśnia to kilka spraw i nawiązuje do uwag podanych tutaj w komentarzach. Większość uwag jest już wytłumaczonych, ja chciałbym odnieść się do jednej sprawy. Brutal pisał: 
 
"Nie rozumiem zdania: "maksymalny dopuszczalny ruch, dalszy ruch zmienia kat!"  
Nie wiem czemu rog elemntu nie moze wyjsc poza wyimaginowane przedluzenie frontu przeciwnika. Moim zdaniem nie lamie wtedy zadnej z trzech przytoczonych zasad." 
 
I masz racje, zasada mówiąca o zmianie kąta nie ma tu nic do rzeczy, chodzi o inne naruszenie zasady. 
Człowiek, który w taki sposób wykonałby ruch uniemożliwiłby sobie bowiem w późniejszym ruchu wyrównanie się do przeciwnika. A skoro tak to jego ruch nie spełnia podstawowego założenia czyli ruchu do wyrównania się z przeciwnikiem.
DBMM, DBM, DBR i co tam jeszcze .....
Dodany przez Pablo w dniu - 16.05.2007.
Zdecydowanie nie polecam stosowania przepisów tych systemów do DBA bo nie po to chłopaki stworzyli prosty system żeby sobie go na siłę utrudniać.  
 
Natomiast zdecydowanie polecam korzystanie z innych przepisów DBx w celu wyjaśnienia sobie nieścisłości lub niedopowiedzeń których w DBA jest dosyć sporo, oczywiście pod warunkiem że można oraz że chcemy je zastosować przez analogie.  
 
Wypis z systemów DBMM które są kontynuacją DBM i DBA dodałem, aby nasi drodzy gracze wiedzieli, że oprócz nieoficjalnych przewodników i komentarzy jest też wykładnia jednego z twórców DBA którą pominął we wcześniejszych „rulsach” oraz że mogą spotkać się z takim określeniem w internecie. Umieszczenie jej w najnowszych przepisach świadczy o tym, że potrzebę interpretacji oprócz „polskich graczy” dostrzegł także Phil. Podstawą było prawdopodobnie określenie jej mylnie jako „strefa kontroli – ZOC” (tak naprawdę to strefa kontroli może być np. w tramwaju albo w metrze).  
TF jest to przestrzeń bezpośrednio przed frontem elementu w której wroga jednostka ma ograniczone możliwości manewru w wyniku uzasadnionego zagrożenia nagłą szarżą znajdującego się w niewielkiej odległości przeciwnika.  
 
... a tak przy okazji to sprawdziłem i słownik nie gryzie :-) 
 
Dodany przez Rafal999 w dniu - 16.05.2007.
Jarku, serdecznie dziękuję za odpowiedź na mój komentarz. Oczywiście tak jak rozmawialiśmy na turnieju, jeżeli element pieszy mogący poruszyć się 200k chciały pójść do walki w zwarciu w swojej turze to tylko starczy ruchu do elementu npla ustawionego z przodu. Moja uwaga dotyczyła teoretycznych możliwości wykonania ruchu przez element znajdujący się w więcej niż jednej strefie kontroli. Jak podaje Bob Beaty w swoim komentarzu element znajdujący się w więcej niż jednej strefie może iść do walki w zwarciu lub ustawić się równolegle do jakiegokolwiek element nie koniecznie najbliższego. Ta kwestia może dlatego wyniknęła, iż nie napisałeś, że chodzi o aktualną turę ruchu elementu. Według mnie to i tak w takiej pozycji pujście do walki w zwarciu baz wygrania jej co zakończyło by istnienie przeciwnika jest stratą punktu ruchu, których czasami brakuje. Druga kwestia dotyczy legalnego kontaktu grupy z przeciwnikiem, gdzie przynajmniej choćby jeden element stykał się z npla elementem przednią krawędzią i przednimi rogami. Oczywiście wszyscy gracze i Ja też stosują zasadę dojścia grupą do grupy przeciwnika i przesunięcia w bok o połowę długości szerokości podstawki, czyli dla 15 mm do 2 cm a dla 25 mm (i skali 1/72)do 3 cm. 
Co sioę tyczy innych niejasnych przepisów w DBA to moim skromnym zdaniem albo na łamach BZ pkprosić wszystkich zainteresowanych o podanie swojego zdania albo poprosić ponownie kolegów którzy opracowali UG2DBA. 
Czołem, 
Rafal999
Dzieki za wyjaznienia
Dodany przez brodaty_brutal w dniu - 16.05.2007.
Co do ostatniego diagramu to juz rozumiem dlaczego nie mozna sie dalej ruszyc - bo potem nie mozna by wykonac legalnego obrotu, ale w taim razie to nie ma nic wspolnego z katem miedzy jednostakmi.
Odp na dotychczasowe komentarze
Dodany przez Jarek w dniu - 15.05.2007.
Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze. Zwłaszcza zaś za te z uwagami i wątpliwościami do tekstu a dokładniej do zdjęć. 
Najpierw słowo usprawiedliwienia. Tekst powstał jakieś trzy tygodnie przed pojawieniem się na stronie, ale ustalenia ze Sławkiem i inne sprawy spowodowały, że zdjęcia i opisy do nich robiłem dosłownie na dzień przed ukazaniem się tekstu na stronie. Stąd kilka nieporozumień. 
Teraz przejdę do wyjaśnień poczynając od najstarszego komentarza: 
1) „Błąd” – MiSiO.  
Oczywiście racja, jeśli mówimy o zmniejszaniu ZOC. Powinno to również wynikać z tekstu gdzie mówię o „zwijaniu dywanu”. Błąd wyniknął ze wspomnianego wyżej pośpiechu i sugestii innych podobnych ilustracji zarówno w komentarzach jak i tekście Sławka. Zdjęcie ze stosowną zmianą przesłałem już redakcji i mam nadzieje, że wkrótce nastąpi stosowna zmiana. 
2) „To jest opis” – Rafal999. 
Najpierw podziękowanie dla Rafała za tak miły tytuł komentarza. A teraz wyjaśnienie. Element w trzech strefach kontroli oczywiście, że może iść do walki w zwarciu z każdym z otaczających go elementów podobnie jak też może ustawiać się frontem do każdego z nich. Wydawało mi się, że napisałem to wystarczająco jasno, ale jak widać się myliłem. Inna sprawa, że jeśli ten konkretny element, który może wykonać ruch długości 200 kroków chciałby pójść JEDNYM RUCHEM do walki w zwarci to może to zrobić tylko do tego, który ma przed swoim frontem. Dojście do walki w zwarciu z innymi elementami w tej sytuacji i tylko w przypadku tego konkretnego elementu (i innych, których ruch wynosi 200 kroków) wymaga aż dwóch ruchów, (bo taki ruch jak właściwie wszystkie poza jednym wyjątkiem jest w DBA mierzony). Stąd moje zastrzeżenie w opisie zdjęcia. Może wina leży też w tym, że na zdjęciach nie miałem za dużo miejsca na opisy a nie chciałem ich robić osobno żeby nie pomyliły się przy wkładaniu na stronę. Co do drugiej uwagi nie do końca jestem pewien, o co chodzi? Jeśli dotyczy to zdjęcia, na którym dwa elementy jazdy idą do kontaktu z trzema piechoty, z czego tylko dwa stanowią grupę to moim zdaniem opisana sytuacja jest pokazana poprawnie. Grupa jazdy może oczywiście najpierw przesunąć się w bok (wychodząc z ZOC 1) a dopiero potem ruszyć w przód tak, aby element jazdy stojący początkowo w ZOC 1 i 2 wszedł do walki w zwarciu z elementem mającym ZOC 2. Ale grupa może też najpierw ruszyć w przód dotknąć przedniej krawędzi elementów piechoty i dopiero wtedy przesunąć się bok. Na trzecim zdjęciu z tej serii środkowy element piechoty ma kontakt do walki w zwarciu zgodnie z zasadami, jakie wskazał Rafał! Ruch w bok, o którym mówi Rafał w strefie kontroli opisałem i dałem stosowne zdjęcie w tekście. Jest to jednak wyjątkowy ruch grupy przepisy mówią wyraźnie, że nie musi się on kończyć jakimkolwiek kontaktem, z npla. Natomiast ruch grupy w bok po kontakcie z npla jest opisany w części dotyczącej walki w zwarciu jako ruch dochodzenia do walki. Stosowaliśmy go zresztą często w czasie gier z Rafałem (ja i on) ostatnio nawet w czasie turnieju na Grenadierze. 
Co do kolejnego komentarza Rafal999 o innych kontrowersjach w DBA powiem tylko tyle, że pracuje nad kolejnymi artykułami i jeśli tylko „Zgiełk” będzie nimi zainteresowany to być może za jakiś czas się tu ukażą. 
3) „Uff! Mocny tekst! – brodaty_brutal. 
Na pierwszą uwagę o elemencie w trzech strefach odpowiedziałem wcześniej. 
Druga uwaga jak najbardziej słuszna. Wynikła pewnie z mojego zmęczenia lub pośpiechu. Jednocześnie jednak pokazuje jak niewielka zmiana ustawienia zmienia sytuacje. Oczywiście przy takim ustawieniu, jakie na razie jest na zdjęciu (tu też przesłałem poprawione zdjęcia) element poruszający się w bok mógłby również ruszyć do przodu nie naruszając żadnych zasad chodzenia w ZOC. Jest on, bowiem „płycej” w ZOC niż element, do którego się dostawia i wyrównanie przez niego do linii nastąpi przez zbliżanie się do przeciwnika (wchodzenie głębiej w ZOC 3). Chodziło mi o przedstawienie odwrotnej sytuacji. Kiedy to właśnie element przesuwany w bok (ten, z ZOC 3) stoi „głębiej” niż element, do którego się dostawia. W takiej sytuacji element taki stając od razu w linii wykonywałby jednocześnie dwa ruchy w, ZOC których moim zdaniem nie można łączyć. Pierwszym było by ustawianie się dokładnie na wprost npla, a drugim wychodzenie w tył. Moim zdaniem jest to niedopuszczalne zarówno z tego powodu, że ruch cofania można wykonać jedynie bezpośrednio w tył bez żadnych zmian kierunku czy to na początku czy też na końcu tego ruchu. Jak również z tego powodu, że taki ruch, w ZOC stałby w sprzeczności z zasadą zabraniającą w czasie ruchów w ZOC „oddalać się swoimi narożnikami od leżących naprzeciw nich narożników elementu, w którego ZOC się znajduje”. Tymczasem takie „wyrównanie do tyłu” na pewno wiązało by się z takim oddalaniem. 
Co do trzeciej uwagi w sprawie ostatniego zdjęcia to miała się ona odnosić do trzeciej zasady, choć taki ruch może moim zdaniem również w pewnych sytuacjach naruszać zasadę drugą a nawet pierwszą. Najistotniejszym jednak wydaje się fakt, że dalszy ruch tej grupy jazdy uniemożliwi jej jako całości (w tym ruchu lub w następnym) ruch do walki w zwarciu z piechotą poprzez kołowanie. Punktem obrotu grupy jest, bowiem róg który styka się z linią „symbolicznego przedłużenia linii frontu”. W kwestii kołowania odsyłam do wcześniejszego artykułu Sławka, który przedstawił to dość dobrze. Dlatego też tę kwestię pominąłem w moich zdjęciach.  
4) Co do DBMM to po pierwsze apelowałbym jednak o komentarze po polsku żeby były zrozumiałe dla wszystkich, po drugie DBMM poza samym wprowadzeniem nazwy tego obszaru nie wniósł właściwie nic nowego bo takie same opisy poruszania się w tym co na użytek tego artykułu nazywamy ZOC jak umieszczono w DBMM były już wcześniej w DBM (którego DBMM jest właściwie nowszą wersją jak oceniam po pierwszym przejrzeniu DBMM) jak i w DBR. Co z tego skoro dla niektórych graczy nic to nie znaczy. Stwierdzają bowiem to nie jest zapisane w DBA. I nie ma znaczenia że moim zdaniem dla wszystkich przepisów z serii DB podstawowa mechanika jest taka sama. No i jeszcze jedno, zarówno w DBM jak i w DBMM i DBR nie mówi się nic o trzech zasadach o których pisze w artykule i nieco wyżej w tym komentarzu, który ma już prawie długość artykułu :)! Jeśli patrzeć na zasady ruchu w ZOC tych przepisów to można się ruszać prawie dowolnie o ile tylko ten ruch nie prowadzi do opuszczania czy też jak kto woli wychodzenia z ZOC!  
Pozdrawiam wszystkich graczy!
Uff! Mocny tekst!
Dodany przez brodaty_brutal w dniu - 12.05.2007.
Widac ze autor wlozyl w niego duzo pracy! 
Jak czesc z Was wie ledwo liznalem DBA, ale po lekturze tekstu mam kilka watpliowsci. 
Diagram z elementem w trzech ZOC'ach zi podpisem ze element moze isc do kontaktu tylko z elementem z przodu, bo tylko tam starczy mu ruchu. 
Wydaje mi sie ze z zasad wynika, ze w takim przypdku element ten moze rowniez ustawic sie rownolegle do jednego z dwoch pozostalych przeciwnikow. 
Druga rzecz: 
diagram z dwoma elemntami jazdy i tekstem: Połaczenie dwóch elementów jazdy... 
Dlaczegho element stojacy w ZOC3 nie moze sie po prostu dostawic do elementu w ZOC2? Moim zdniaem nie lamie wtedy zasad poruszania sie w ZOC'u. 
I trzecie pytanie dotyczace ostatniego diagramu: 
Nie rozumiem zdania: "maksymalny dopuszczalny ruch, dalszy ruch zmienia kat!" 
Nie wiem czemu rog elemntu nie moze wyjsc poza wyimaginowane przedluzenie frontu przeciwnika. Moim zdaniem nie lamie wtedy zadnej z trzech przytoczonych zasad.
Srefa zagrożenia zgodnie z DBMM cd.
Dodany przez Pablo w dniu - 11.05.2007.
Phil Barker swoich nowych przepisach DBMM zdefiniował strefę określaną w slangu DBx jako ZOC jako strefę zagrożenia Threat zone w skrócie TF. 
 
Poniżej dokładny wypis z niekompletnych przepisów zamieszczonych na jego stronie. Mam nadzieję że się przyda.
Strefa zagrożenia THREAT ZONE zgodnie z
Dodany przez Pablo w dniu - 11.05.2007.
THREAT ZONE 
The space immediately in front of an element in which real life opponents would risk being charged suddenly at a disadvantage if they attempted to manoeuvre is called the Threat Zone [TZ]. It extends 80p (40mm dla skali 15mm i 60mm dla skali 20/28mm)directly forward of a visible enemy element’s front edge. 
Any move that will reach, enter or starts in an enemy TZ must be only to: 
 
·Line up opposite, or end in front edge combat with, the threatening element most directly in front. 
·If any part of that enemy element is directly to its rear, turn 180°. 
·Line up in close combat with an enemy edge its front edge has contacted. 
·Move as far as possible straight forward without contacting any enemy except front edge-to-front edge. 
·Follow or move into rear support behind friends at least partly directly in front. 
·If not in close combat, move only straight back without contacting an enemy edge or corner. 
 
An enemy land element’s TZ has no effect if: 
·It is Hordes (I), Baggage or a routing element. 
·There is any part of a water feature or a friendly fortification or obstacle between. 
·Your element is defending the edge of a terrain feature. 
·Your element is making an outcome move or otherwise fleeing or routing. 
Inne kontrowersyjne przepisy DBA
Dodany przez Rafal999 w dniu - 11.05.2007.
Robsonie, tak są np. kolejny ruch Ps w I turze swojej strony? Czy ma być wykonany jeden po drugim czy możesz wykonać jeden ruch (1PIP), następnie ruszyć inny element/ grupę (1PIP) a następnie za kolejny PIP ruszyć ponownie element PS? 
Czy LH stojąc naprzeciw elementu wroga ale poza jego strefą kontroli (ZOC) mogą zaatakować taki element z boku (LH ma 500k ruchu)nie wchodząc w jego ZOC? DBA nic o tym nie mówi. Na turnieju najlepiej jak sędzia rozstrzygnie.
To jest opis !!!
Dodany przez Rafal999 w dniu - 11.05.2007.
Na diagramie, gdzie 1 element znajduje się w trzech strefach kontroli, wg mnie może iść do walki w zwarciu/ lub ustawić się równolegle do każdego elementu a nie tylko do tego do którego dojdzie. 
Ponadto, ruch grupy do walki w zwarciu do przeciwnika musi zakończyć się przynajmniej 1 legalnym kontaktem (róg przedni do rogu npla i przednia kradędż do przedniej krawędzi)a nie jak autor pokazał. Przesunięcie w bok powinno nastąpić w ZOCu npla wcześniej przed dostawieniem elementów - jak podaje podręcznik do DBA 2.2. 
No ładnie
Dodany przez Robson w dniu - 11.05.2007.
Dobry tekst, wyczerpujący. Czekamy na wiecej. Sa jeszcze jakies zasady, o które ludzie sie tak czepiają na turniejach?...
Błąd
Dodany przez MiSiO w dniu - 10.05.2007.
Teks timponujący. Muszę go uwaznie przeczytać. 
 
Na ostatnim diagramie jest błąd. Strefa kontroli skraca się równolegle do frontu podstawki i nie tworzą się jakieś magiczne trójkąty. Tak przynajmniej podaje UG2DBA. 
 

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
Zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.

Powered by AkoComment 2.01 PL+
Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
© 2010 Bitewny Zgiełk
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.

WIEŚCI
Co nowego...
Zgiełk donosi
Przegląd sieci
Z naszego podwórka
FANTASTYCZNIE
Sprawozdania
Raporty bitewne
Nasze armie
Recenzje
Rozmaitości
Starcie Tytanów
HISTORYCZNIE
Akta gracza
Raporty bitewne
Nasze armie
Recenzje
Biblioteczka
Z kart Historii
BLOGI
Alea iacta est
Bitewny Hoczpocz
Mazy Tormentu
Okiem Cezara
Okiem Lajkonika
Szeperdowe Siedliszcze
Wieści z głębokiego Lasu
Zmagania z Chaosem
OKOLICE
Gdzie się bawić
Imprezy
Modelarstwo
Planszówki
DODATKI
Kontakt
Linki
Redakcja
Wyszukiwarka
W jedym worku
Formularz Logowania