|
Gdzie są granice w malowaniu armii do DBA? Wiadomo, że jesteśmy w stanie kupić za naprawdę niewielkie pieniądze armię do tego systemu (cena waha się średnio między ceną jednego bohatera, a ceną jednego regimentu GW). Wiadomo również, że można je szybko i efektownie pomalować. Właśnie… JAK szybko?! Postanowiłem to sprawdzić. Właściwie bez większego zastanowienia rzuciłem „Zrobię to w 5 godzin”. Zobaczymy czy dam radę...
Malować będę armię Wieletów/Pomorzan dla kolegi Motora. Armia składa się z 10 elementów 3Ax, 2 elementów 2Ps i elementu 3Cv (razem 37 figurek). Całość działań zaplanowałem przed wzięciem farb do ręki. Bez dobrego planu, 5 godzin może okazać się zdecydowanie niewystarczającą ilością czasu. Plan zakłada malowanie płaskim kolorem na przetartych (drybrush) białą farbą modelach. Planuje ograniczyć ilość kolorów, co znacznie przyspieszy robotę. Tak więc tuniki będą brązowe, tarcze zielone, a skóra… jak to skóra. Podstawki będą bagienne. Sporadycznie rozmieszczone połacie ziemi oddzielone bajorkami. Ziemia będzie ciemnobrązowa, a bagno zielone. Bagno zrobię mieszając klej wikolowy z farbą akrylową, co daje dobre efekty. W razie potrzeby rozjaśnię białym lub jaśniejszym zielonym. Elementy generalskie postanowiłem lekko dopieścić. Tarcze będą zielono-białe. Cieniowane na mokro. Plan wydaje się nieskomplikowany, zobaczymy czy nie za ambitny jak na 5 godzin. 5:00:00 Zaczynamy od podzielenia modeli na elementy. Modele dobrałem według wyglądu, na każdy element podobne. Cześć oszczepników, część toporników i część włóczników. Potem każdy element z grubsza oczyściłem z nadlewów i przykleiłem do podstawki. Podstawki miałem już wcześniej przygotowane, ale załóżmy, że ich wykonanie zajęłoby mi ok. 15min. Elementy 3Ax mają na tyle duże podstawki lub na tyle mało modeli, że spokojnie można je malować bezpośrednio na bazach. Ułatwi mi to również „taśmową” robotę. Jedyny model, którego nie przykleiłem to środkowy model Cv (kawalerii – przyp. red.), na tym elemencie w 3 figurki byłoby za ciasno.
4:45:00 Całość zajęła mi ok. 17 min., do których doliczamy 15 min. na wykonanie podstawek. Pierwsze koty za płoty. 4:13:00 Brak podkładu w spray’u przypłaciłem utratą 18 minut na położeniem czarnego podkładu pędzelkiem. Cóż… czas ucieka a ja sobie nie pomagam. 3:55:00 Biała przecierka. Niewiele do opisywania, a zajęło prawie 30 min. Po 26 minutach modele były słodko przyprószone bielą. 3:29:00 Zacząłem od tarcz. Założyłem, że armia będzie miała tarcze zielone. Nałożyłem więc na większość z nich (te, które miały oznaczone deski, zaplanowałem zrobić na brązowo) farbę Snot Green, którą następnie potraktowałem „smugą” Skorpion Green. Zajęło mi to 34 minuty. Warto dodać, że na warstwę zielonego złapał się też sztandar pieszego i konnego elementu generalskiego. Należy również nadmienić, że generalskie tarcze tylko w połowie zostały pomalowane na zielono. Drugą połowę zrobiłem białą. Elementy te powinny się wyróżniać z tłumu! 2:55:00 Drugim kolorem, który nałożyłem był pół-wash z Bestial Brown’a. Pomalowałem tym kolorem większość ubrań, trochę czupryn, tarcze i wierzchowce. Całość zajmuje około 1-2min. na element. 2:35:30 Następnym krokiem było pomalowanie płaszczy. Tutaj sprawa się komplikuje, bo pierwotnie miał to być pół-wash Bleached Bone’a ale kolor wyglądał po prostu brzydko. Sprawę uratował gęsty wash z Graveyard Earth. Kolorem tym malowałem już kiedyś tuniki Beduinów, więc był to sprawdzony sposób uratowania sytuacji. Na tę część malowania poświęciłem około 10 minut.
2:25:30 Po kolejnych 27 minutach modele miały pomalowane odsłonięte części ciała i blond włosy. 1:58:30 Ostatnią warstwą do nałożenia został srebrny. Mithril Silver poradził sobie całkiem nieźle, a nałożenie go zabrało około 2-3 minut na element. 1:18:00 Kiedy modele były gotowe, przyszedł czas na podstawki. Zacząłem od piasku, który przykleiłem wikolem w kilku miejscach na każdej podstawce. Poszło to wyjątkowo szybko, bo po około 4minutach ta część roboty była gotowa. 1:14:00 Kiedy Wikol wysechł, pomalowałem piasek pół-washem z Umbry Palonej, tak, aby po wyschnięciu, co grubsze ziarenka piasku wystawały spod warstwy farby. Dało to efekt podobny do „przecierki”, ale znacznie bardziej delikatny… no i znacznie mniej czasochłonny. To zadanie zajęło mi niewiele, bo około 12 minut. 1:02:00 Gry wash wysechł, poświęciłem 38 minut na pomalowanie pozostałej powierzchni podstawek mieszanką farby Green Deep i wikolu. Dzięki takiemu zabiegowi podstawki stały się bardziej sztywne, kolor równomierny oraz udało się częściowo ukryć podstawki modeli. 0:24:00 Kolor bagna okazał się jednak zbyt monotonny jak na tak duże powierzchnie, więc potraktowałem go najpierw washem ze Snot Green’a, a następnie wash’em ze Skorpion Green’a. Każdy z tych wash’y zajął około 14 minut. 0:10:00 Ostatnią, nadprogramową, rzeczą do zrobienia było pomalowanie bagna błyszczącym lakierem (postanowiłem wzmocnić efekt wody). Po kilkunastu minutach pracy nabrało ono „mokrego” wyglądu… i pozwoliło zatrzymać czas stopera. Armia została pomalowana! Na dokładkę zrobiłem jeszcze obóz (używając tych samych technik, których użyłem do pomalowania armii), który wymagał poświęcenia 1 godziny i 15 minut. Cóż za finisz! Skończyłem armię 10 minut przed upływem wyznaczonego czasu! Coś niesamowitego. Wyścig malarski dodaje malowaniu niecodziennych doznań. Do tego udało mi się dowieść, że pomalowanie armii w 5 godzin jest całkowicie możliwe, a efekt całkiem zadowalający. 
| Komentarze | Dodany przez MiSiO w dniu - 03.01.2008. Zauważ, że moja armia Polaków po pas brodzi w śniegu, w którym jak wiadomo, ciężko się walczy :D [jestem "fantastą" i "estetą" - po pierwsze ma dobrze wyglądać :P] Co do kleju to oczywiście nie czekałem z zegarkiem w reku aż wyschnie [równie dobrze można było pomalować samym zielonym dla oszczędzenia czasu]. Jednak całość schła bardzo szybko, bo modele leżały bliziutko grzejącego kaloryfera. Niektóre podstawki miały podklejona sztywną warstwę z karty telefonicznej, inne nie [takie dostałem]. Te co nie miały, leżały na metalowej płytce aby wysychający wikol ich nie zniekształcił. Blaszana płytka leżała blisko grzejnika jeszcze przyspieszając wysychanie kleju. Zresztą i tak nie malowałem tego bitych 5 godzin bez przerwy. Zrobiłem to w weekend, więc czy klej schnął by godzinę czy 10 min nie robiło mi różnicy - po prostu robiłem sobie wolne na malowanie Franków czy jedzenie świątecznego ciasta. | Dodany przez Robson w dniu - 03.01.2008. Musze przynac ze tempo zastraszające. Zastanawia mnie tylko fakt ze wikol tak szybko wysycha... ja uzywam kleju podobnego (Lakol sie nazywa) i czas schniecia jest duzo dłuższy (zazwyczaj musze czekac 1h zeby sie zabrac za dalsze bawienie sie podstawką, inaczej wszystko lubi sie rozjeżdzac. Dlatego trzeba uważać z typem kleju ;) Przyłączam sie do zdania że bagna wygladają bardzo mocno toksycznie ;) mimo ze tez widziałem podobne bagna to wydaje mi sie ze raczej znajduja sie w tej głebszej czesci... gdzie walk sie nie prowadzi za czesto, a na pewno nie przy pomocy kawalerii;) No ale ogólnie to wystawiam ocenę bardzo dobrą za chęć, wynik, zapał i stosunek czas/jakosc. | Dodany przez Bogus_law w dniu - 02.01.2008. Bardzo ciekawy artykuł, na razie jednak nie będę próbował skończyć swoich armii w 5 gadzin. | Dodany przez MiSiO w dniu - 02.01.2008. Kolor bagna został już wcześniej wypunktowany ale miewam takie nieopanowane ciągoty kolorystyczne w kierunku właśnie tak nienaturalnych odcieni. Cóż poradzić. Znalazłem jednak zdjęcia bagien, które w pewnym stopniu są wstanie wytłumaczyć taki odcień. :P Prawda jest jednak banalna. Nie miałem innego koloru w tubce, a na mieszanie nie było czasu. | Czad Dodany przez GOBOS w dniu - 02.01.2008. Niesamowite. Powiedziałbym że niemożliwe ;) Armia pomalowana na dobrym poziomie, w dodatku to 5 godzin. Nie podoba mi się tylko kolor bagna zbyt "toksyczne" i czego bym nie robił to powielania koloru podłoza z kolorem podstawki, trochę się zlewają. Obóz ekstra czekam na odwiedziny :) | Dodany przez Szeperd w dniu - 01.01.2008. pierwsze zdanie tego tekstu jest zasadnicze, całe przedsięwzięcie nieco szalone, aczkolwiek bardzo zjawiskowe. widziałem armię na żywo i mogę potwierdzić, że trzyma poziom. czekam czy jeszcze zaskoczy nas MiSiO. | Dodany przez Cezar29 w dniu - 31.12.2007. Widziałem serię zdjęć tej armii i przyznam że tempo jej pomalowania zwaiło mnie z nóg, fajnie prezentują się podstawki są bardzo "bagniste" nabieram przekonania że malowanie armii w standarcie table top zależy od pomysłu i konsekwencji. A lekcja turbomalowania napisana przez Misia jest odlotowa:). Serdecznie pozdrawiam autora, czekałem na ten tekst już od jakiegoś czasu:) |
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie. Powered by AkoComment 2.01 PL+ Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun |