|
II/40 Numidian or Early Moorish 215BC - 25AD
Zdarzyło się tak, że wygrałem De Bellis Cracoviensis. Nagrodą w turnieju była jedna z armii Corvus Bellis. Do wyboru, do koloru. Wybrałem Numidię. Chciałem sprawdzić jak to jest, gdy gra się czymś tak samo nieznośnym i szybkim, jak mucha latająca koło ucha (mucha, którą zabija jedno celne trafienie). Okazało się, że gra wymaga sporo skupienia i odrobinę szerszego, niż typowy, stołu do DBA. Na szczęście, grając kampanie Mare Nostrum 200(9) B.C miałem okazję zagrać i na większym i na standardowych rozmiarów.
        
Sama armia, t.j. wzory i kompozycja elementów, jest bardzo ciekawa. Modele solidne, bardzo foremne. Jednak zestaw nie pozwalał złożyć wszystkich możliwych kombinacji elementów (5x2Ps or 3Ax). Brakujących harcowników uzupełniłem modelami Essex’a. Modele Cb przypominają trochę proporcjami Settlersów. W dobrym tego porównania znaczeniu. Są proporcjonalne ale odrobinę „soczyste”. Skład armii jest… lekki. Duużo harcowników i lekkiej jazdy. Kawaleria, słoń i miecze, każde po 1 sztuce, chwilami bardziej wadzą niż pomagają. Całość jednak dobrze się spisuje przeciwko Rzymowi i Kartaginie, z którymi to armiami miałem okazję zagrać kilka bitew.
Jednak to, co w tej armii najciekawsze, to jej historia. Numidia zawsze była, właściwie przez większość swojego istnienia, na marginesie historii spisywanej przez Starożytnych. Do czasu, gdy przeszła na stronę Rzymu w decydującej o klęsce Hanibala bitwie. Numidia, do początku drugiej wojny punickiej (219-202 p.n.e.), była częścią imperium Kartaginy. Stała się jednak języczkiem u wagi rzymskich notabli, którzy próbowali przekonać Numidyjczyków do przejścia na ich stronę. W tym celu wysłali nawet w 213 roku instruktorów, którzy mieli pomagać w szkoleniu ich wojsk. Ta próba przekonania Numidów do zmiany stron nie powiodła się, ale ciągła presja spowodowała, że w 206 r. p.n.e Masynissa, król wschodnich Numidów, przeszedł na stronę Republiki. W bitwie pod Zamą, będącą śmiertelnym ciosem dla Kartaginy, wojska Masynissa zajęły prawe skrzydło, by w trakcie bitwy, razem z rzymskimi ekwitami, uderzyć na tyły wojsk Hannibala. W 203 p.n.e. Scypion w obecności wojska ogłosił Massynisę rex socius et amicus populi Romani ("sprzymierzony król i przyjaciel ludu Rzymskiego"). Dzięki temu sojuszowi, po zakończonej wojnie punickiej, został on ogłoszony królem wszystkich Numidów. Jednak niedługo potem Numidia stała się prowincją rzymską; Africa Nova.






| Komentarze | Dodany przez MiSiO w dniu - 03.12.2009. Dodałem nowe zdjęcia. | Dodany przez Robson w dniu - 14.07.2009. A gdzie grupówka? ;) Bo na osobnych zdjęciach to rzeczywiście malutko tego ;) | Dodany przez MiSiO w dniu - 12.07.2009. Na turniejach DBA gra się tym, co się ma. :) Numidia może nie jest wyjątkowo popularna ale nie jest to "dół" popularności. Popularność Greków, Rzymian itp. wynika z jakiejś magii antyku ale i z dostępności modeli. dziesiątki firm produkuje modele SPQR czy Macedonii a niewiele Wietnamczyków, Chińczyków czy np. Hawajczyków. Pewnie, że nóż w plecy. Choć ciężko ten nóż wrazić, bo armia szybka ale i żądli jak komar. | Dodany przez Cezar29 w dniu - 12.07.2009. Armia "noz w plecy Kartaginy" czyz nie Misio? Klasa, jak zwykle, przerazasz mnie kolego hihi. | Dodany przez rilian w dniu - 12.07.2009. szkoda, ze nie mozna edytowac komentarzy, bo nie wcisnelo mi sie r, a rzymianie przez ż to az oczy bola;) | Dodany przez rilian w dniu - 12.07.2009. malowania faktycznie nie ma co coeniac, bo zachwyca mnie rownie mocno co poprzednie prezentacje. Akurat spekana ziemia mi sie podoba, ale nie wyglada jak spekana ziemia, tylko jak kamienie (bardzo z reszta ladne) podoba mi sie tez to, ze armia nie nalezy pewnie do popularnych, a zawsze lubie jak cos jest oryginalne. Nie naleze do polswiadka dba, ale przypuszczam,z e wiekszosc armii na turniejach to grecy i zymianie oraz slowianie i egipt w drugiej kolejnosci, a tu taka mila odmiana | Dodany przez szeperd w dniu - 11.07.2009. przyjemna rzecze - taka kameralna armia. nawet wizualnie (tj. objętościowo) wygląda co najwyżej, jak sojuszniczy dodatek do czegoś większego. o malowaniu nie muszę nic pisać, bo to "po prostu MiSiO". natomiast podstawki robą na mnie świetne wrażenie. nie tylko piasek, ale efekt spękanej ziemi i tej karłowatej roślinności pokazuje,jak dużo może zyskać każda kolekcja. no i przypomina mi się Kartagina tsara, ze swoimi kapitalnymi podstawkami. brawo MiSiO! |
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie. Powered by AkoComment 2.01 PL+ Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun
           |